Recenzje

2022-06-09
The Smile - "A Light For Attracting Attention"
Historia tego niezwykłego projektu, ukrywającego się pod szyldem The Smile, rozpoczęła się w 2021 roku. Jonny Greenwood, gitarzysta i klawiszowiec brytyjskiej legendarnej grupy Radiohead, wykorzystując czas przymusowej separacji od fanów, postanowił zaprosić do współpracy kolegę z zespołu, Thoma Yorke’a. Owocem współpracy obu muzyków jest album "A Light For Attracting Attention".
Wykonawca: The Smile
Wytwórnia: XL Recordings
Rok wydania: 2022

Od czasu wydanego 6 lat temu A Moon Shaped Pool i towarzyszącej mu trasy koncertowej, Radiohead milczą. Mimo to, ich wielbiciele nie mogą narzekać na brak wrażeń, gdyż poszczególni muzycy mocno zaangażowali się w projekty solowe, poboczne i filmowe. Najbliżej nowego albumu zespołowego jest projekt The Smile, w którego składzie znaleźli się Thom Yorke, Jonny Greenwood, oraz Nigel Godrich, wspomagani przez Toma Skinnera. Przekłada się to na brzmienie debiutanckiej płyty tego projektu, które z oczywistych przyczyn nie leży daleko od tego, co mogliby ukazać światu w swoim kolejnym kroku Radiohead. Płyta pozostaje nieobarczona ciężarem marki, oczekiwań, napięcia i wyobraźni fanów. Ma swój bufor bezpieczeństwa, który pozwala jej brzmieć na luzie, niezobowiązująco, ale w pełni kreatywnie, bez kalkulacji, ale za to z bijącym z twórczego podniecenia sercem.

Genezą A Light for Attracting Attention było covidowe zamknięcie. Greenwood i Yorke byli już głodni tworzenia nowych dźwięków, co z oczywistych przyczyn było utrudnione. Dzięki „korespondencyjnej” wymianie myśli, szkiców, pomysłów i dźwięków zebrali najpierw kilka kawałków, z których zebrała się później cała płyta, a na koniec jeszcze garść numerów prezentowanych tylko na żywo. Oczywiste jest, że pomysł chwycił; między muzykami zapanowała dobra chemia, powiew świeżego powietrza i tabula rasa. A Light for Attracting Attention nie leży daleko od tego, co w ostatnich latach prezentowali Radiohead i co mogłoby znaleźć się na ich hipotetycznym, kolejnym albumie. Aczkolwiek, jest to płyta, która nie usiłuje przesuwać twórczej trajektorii jeszcze dalej, lecz celebrować to, co już potrafią. Ta płyta to zabawa, bez skrępowania, presji i stresu, wśród myślących podobnie artystów.

Siłą The Smile jest profesjonalizm wytrwanych muzyków. Każdy z nich operuje zestawem instrumentów, od gitar przez bas po klawisze, instrumenty perkusyjne, a nawet harfę. W studiu są wspierani przez sekcję smyczkową i dętą, a w produkcji płyty brał udział legendarny Bob Ludwig. Efektem jest muzyka fachowców, będąca wypadkową ich doświadczeń, zapału, motywacji i wizji. Pozornie to trio, ale w efekcie brzmią jak orkiestra, jak King Crimson w czasach art-rockowej Discipline. Muzyka w zaraźliwy sposób pali im się w rękach, spotęgowana radością i lekkością, dziwacznością sytuacji której wyszli naprzeciw, oraz niespokojną kreatywnością. Nie ma wątpliwości, że nawet jeśli A Light for Attracting Attention nie jest tak przełomowe jak In Rainbows, Kid A czy OK Computer, to nadal, tym bardziej, potrafi przynieść im radość i odskocznię od obarczonej frustracjami codzienności.

A Light for Attracting Attention słucha się bez zadyszki raz po raz, z przerwami na sprawdzenie tytułów wyskakujących przed szereg kawałków. Warto wyróżnić „The Smoke”, „We Don’t Know What Tomorrow Brings”, oraz “Free In The Knowledge”, ale cały krążek pozostaje koktajlem tysiąca wysp – stylów, dźwięków, inspiracji, pomysłów i pozostających w pełnej symbiozie indywidualności. To płyta, która celebruje tu-i-teraz, chwilę natchnienia i woli walki o muzykę, sztukę i kreatywność. Część z obecnych tu numerów była już zapisana w roboczych folderach Yorke’a i Greenwooda od jakiegoś czasu, ale pozostałe powstały zupełnie spontanicznie, z czystej potrzeby chwili i impulsu, który pod wpływem muzyki udziela się także słuchaczowi. Czy The Smile to jednorazowy wypad? Nie sądzę. Co dalej z Radiohead? To w tym momencie nie ma znaczenia. Cieszmy się chwilą, póki jest i póki trwa.


Autor: Jakub Oślak


End of content

No more pages to load