Recenzje

2015-02-05
Animators - "The Universe"
Sosnowiecka grupa Animators powróciła z drugim albumem studyjnym. Zapraszamy do przeczytania naszej recenzji albumu.
Wykonawca: Animators
Wytwórnia: Animators
Rok wydania: 2015

Do wysłuchania „The Universe” na pierwszy rzut oka zachęca już sama okładka albumu prezentującą nie co innego jak właśnie tytułowy kosmos. Płyta jest spójna stylistycznie, wysłuchując wszystkich piosenek wiemy już, że muzycy zespołu Animators grają nie od dziś, wiedzą czego chcą i jaką idą drogą. Prawie w każdym kawałku mamy do czynienia ze swojego rodzaju zabawą dynamiką – budowaniem napięcia aż do wybuchu, w którym słychać moc, energię, emocje, po prostu ogień. Ukłony w stronę instrumentalistów – na tym albumie nie ma przypadkowych dźwięków – wszystko jest przemyślane i zdecydowane. Sekcja doskonale ze sobą współgra, klawisze dodają klimatu, gitara jest pewna i mocna.

Głos wokalisty Bartosza Bednarczuka prezentuje dwa oblicza – oprócz tego, że potrafi być silny i energiczny nie boi się też delikatności, zero wydzierania się na siłę, wszystko zaśpiewane tak, jak wymagają tego emocje – doskonale.

Przemyślana jest również kompozycja samej płyty. Po kilku dość żywych pierwszych utworach następuje „Stereophonic Society” – numer instrumentalny, który jest jakby krótkim odpoczynkiem przed kolejną dawką energii. Zbliżając się zaś do końca albumu słyszymy „Flying Dutchman” – coś w rodzaju kołysanki, uspokojenia przed finalnym „Fire! Fire! Fire!”.

Wszystkie piosenki polskiego zespołu są wykonywane w języku angielskim – w tym wypadku nie ma żadnych zastrzeżeń, wokalista ma świetne predyspozycje zarówno do pisania jak i śpiewania w tym języku. 

Autor: Joanna Barej


End of content

No more pages to load