Recenzje

2015-02-05
Marsheaux - "A Broken Frame"
Grecki żeński duet electropopowy Marsheaux nagrał na nowo album "A Broken Frame" Depeche Mode z 1982 roku. Efekt? Znakomity.
Wykonawca: Marsheaux
Wytwórnia: Undo Records
Rok wydania: 2015

Nagrywanie na nowo płyt tak uznanych zespołów jak chociażby Depeche Mode można porównać do spaceru po linie nad przepaścią. Korzyści niewiele, a ryzyko upadku bardzo duże. Ale gdy już się tę przechadzkę zakończy bez problemów, można być z siebie dumnym. Takie właśnie ryzyko podjęła grecka grupa Marsheaux nagrywając własną wersję datowanego na 1982 rok drugiego albumu Depeche Mode i...zwyciężyła. 

Marsheaux to cieszący się sporą popularnością w Grecji żeński duet z Aten, który istnieje od 2003 roku. Wśród muzycznych fascynacji grupy znajdują się tacy wykonawcy jak: Yazoo, Erasure, Soft Cell, Human League i, rzecz jasna, Depeche Mode. Wybór "A Broken Frame" wydaje się więc logiczny, gdyż jest to płyta, która z jednej strony ma w sobie dużą dawkę klasycznego synthpopu, ale z drugiej strony jest tam kilka kompozycji będących zapowiedzią bardziej zaawansowanego brzmienia Depeche Mode, które przyszło z kolejnym wydawnictwem tej formacji "Construction Time Again" z 1983 roku.  

Marsheaux udało się w znakomity sposób uchwycić klimat oryginału, ale też unowocześnić brzmienie i dodać dużą dawkę oniryzmu, lekkości i kobiecej zmysłowości. Dzięki temu możemy sobie wyobrazić, jak płyta "A Broken Frame" mogłaby zabrzmieć, gdyby Depeche Mode nagrało ją 33 lata później. Mało tego, niektóre utwory, które w oryginale zawsze robiły duże wrażenie, w wersji Marsheaux brzmią jeszcze lepiej! ("Shouldn't Have Done That", "Satellite", "Leave In Silence"). 

Nowa wersja "A Broken Frame" to płyta, która zaciekawi nie tylko fanów Depeche Mode czy w ogóle miłośników muzyki pop z lat 80., ale po prostu znakomity album z muzyką elektroniczną. Warto posłuchać!

Autor: Grzegorz Szklarek


End of content

No more pages to load