Recenzje

2015-05-23
Maria Niklińska - "Maria"
Płytowy debiut aktorki Marii Niklińskiej - córki dziennikarki telewizyjnej Jolanty Fajkowskiej.
Wykonawca: Maria Niklińska
Wytwórnia: Universal Music Polska
Rok wydania: 2015

Aktorka w roli wokalistki to nie zawsze udany pomysł i w historii muzyki rozrywkowej nie brakuje przykładów, że talent filmowy nie musi przekładać się na bycie dobrą piosenkarką. W przypadku Natalii Niklińskiej nagranie płyty było kwestią czasu. Aktorka już od kilku lat flirtowała z muzyczną sceną. Ma na koncie występ w jednej z edycji programu "Jak oni śpiewają?", zdobyła jedno z wyróżnień na Festiwalu Piosenki Rosyjskiej w Zielonej Górze w 2012 roku.

"Maria" to nadspodziewanie dobra i dojrzała płyta. Trafiło tu 11 kompozycji, podzielonych na dwie grupy. Jedna z nich to utwory utrzymane w stylistyce electro, a druga to bardziej nastrojowe piosenki przywodzące klimaty retro a la Lana Del Rey. Jest tu kilka numerów, które zostają na długo w pamięci słuchacza (znakomite "Na północy" wyjęte żywcem z ostatniej płyty wspomnianej już Lany Del Rey, "Lubisz tak", "Another lover", "Płać"). Maria Niklińska odnajduje się wokalnie w obu tych stylistykach, a i samym piosenkom raczej trudno coś zarzucić. Daleko im do popowego banału, są tam fajne melodie, a i cała płyta jest utrzymana w dobrym tempie i nie wieje z niej nudą. Dodatkowym atutem jest delikatna mgiełka zmysłowości otulająca piosenki z tego krążka, której "zapowiedzią" były dwa "gorące" klipy promujące to wydawnictwo ("Na północy", "Ile jeszcze").

Ciekaw jestem, czy Maria Niklińska będzie kontynuowała karierę piosenkarską. Debiut zaliczyła udany i byłoby szkoda zarówno dla niej, jak i polskiej sceny muzycznej, gdyby dalej tego nie pociągnęła. 

 

 

Autor: Grzegorz


End of content

No more pages to load