Wywiady

Atom String Quartet

2019-09-10

Atom String Quartet, czyli czołowi polscy klasycy jazzowi, wzięli na warsztat kompozycje Krzysztofa Pendereckiego, pochodzące z różnych okresów twórczości Mistrza. Materiał zawarty na płycie „Penderecki” przynosi ciekawą reprezentację jego dzieł, a jednocześnie pokazuje pomysłowość muzyków kwartetu w konfrontacji z jego repertuarem. O procesie doboru, strukturze całości i podejściu do materii muzycznej Pendereckiego opowiedzieli mi wiolonczelista Krzysztof Lenczowski oraz skrzypek Dawid Lubowicz.

Rozmowa z: Dawid Lubowicz / Krzysztof Lenczowski

MM: Pierwotnie ten program był dłuższy. Trwał zdaje się około godziny i prezentowaliście go chyba w Zabrzu. Czemu zatem płyta ma czas winylowy?

KL: To nie jest tak, że skróciliśmy sam materiał, tylko na koncercie w Zabrzu zagraliśmy my go w wersji dłuższej, ponieważ zwykle jest tak, że na koncertach te nagrania „puchną”.To, na co możemy sobie pozwolić na koncercie, różni się od tego, co możemy zrobić w studiu. Poza tym w Zabrzu zagraliśmy nie tylko utwory Pendereckiego, ale także na bis dwie kompozycje Lutosławskiego. Uważam, że pod kątem długości tej płyty, to jest ona dość wyważona. Wydaje mi się, że dodanie jeszcze jednego lub dwóch utworów, by dobić ten materiał do godziny, mogłoby być dość ciężkie. Tymczasem balans między trzema utworami w starym stylu, a miniaturami jest dość wyrównany. Zmiana tego mogłaby zburzyć całą koncepcję. Inna sprawa, że nie ma zbyt wielu utworów Pendereckiego, które byłyby spójne z tym, co pierwotnie sobie przygotowaliśmy. 

DL: Gdybyśmy wzięli utwory przeznaczone na duży skład i je przearanżowali na kwartet, to by było trochę śmieszne. Nie można przecież okrajać muzyki. Jestem zdania, że można coś do niej dodać, zwłaszcza w formule jazzowej, kiedy mamy te formy pootwierane. To nie jest też tak, że trzymaliśmy się zapisu nutowego takim, jaki on jest, tylko często wykorzystywaliśmy tematy z danego utworu, po czym forma została rozbudowywana , poszerzana o solówki, dokomponowane funkcje harmoniczne, w których improwizujemy. Stąd wzięliśmy na warsztat utwory na mniejszy skład, z wyjątkiem trzech utworów w starym stylu, które były napisane na orkiestrę kameralną, a która de facto jest kwintetem. 

MM: Początkowo zastanawiałem się, czemu wzięliście na warsztat te wczesne utwory, zamiast na przykład „Actions”, które Penderecki napisał w 1971 roku na zespół jazzowy?

DL: Tak, tylko że „Actions” zostało napisane na zespół jazzowy z towarzyszeniem instrumentów dętych… W sumie nie wiem, czemu nie wzięliśmy tego na warsztat (śmiech). W Zabrzu big band Piotra Wojtasika wykonywał ten materiał. Ja po przesłuchaniu „Actions”, w którym gra Tomasz Stańko, nie miałem pomysłu, jak się za to zabrać. Z aranżowaniem utworów jest tak, że albo to przypadnie do gustu, „siądzie” albo nie.

KL: Gdybyś przeanalizował, w jaki sposób pracujemy i odnajdujemy swoje role w danych kompozycjach, to jednak mimo wszystko „Actions” nie jest wcale takim wdzięcznym materiałem, by go rozwijać naszym językiem. To, co moglibyśmy potencjalnie dodać do tamtego materiału już tam jest. Jeśli będziemy dodawali improwizacje do improwizacji, to robi się to niepotrzebne.

MM: Płyta zaczyna dość konkretnie, bo od epickiego „Capriccio fur Tuba solo”, które pokazuje, co tak naprawdę możecie i potraficie zrobić z materiałem Pendereckiego. Potem pojawiają się „3 Miniature per clarinetto e pianoforte”. Do tych miniatur zrobiliście obaj aranże. Pomimo tego, że są to miniatury, zastanawiałem się, czy nie można było tego bardziej rozbudować?

KL: Wszystkie te trzy utwory w oryginalnych wersjach trwają około czterech-pięciu minut. I tak je poszerzyliśmy. Pamiętajmy – to wciąż są miniatury.

DL: Nie chcieliśmy robić karykatury. Tak jak Krzysiek powiedział na początku – kompozycje na koncertach zwykle „puchną”. My często potrafimy grać dany utwór dwa razy dłużej. Zależy to od wielu czynników. Na płycie natomiast zazwyczaj dąży się do tego, żeby skumulować taką pigułkę tego wszystkiego, co mamy do pokazania. Stąd też płyty mają krótsze solówki, niż na koncertach.

MM: Podzieliliście się aranżacjami między sobą.  Żadnego utworu nie zaaranżował jednak Michał Zaborski. Dlaczego?

DL: Michał tak naprawdę dopiero teraz zaczyna trochę więcej pisać. Wcześniej się trochę obawiał, moim zdaniem niepotrzebnie. Faktycznie jednak, gdy przychodzi do zaaranżowania czegokolwiek, to najszybciej pracuje Krzysiek. Ja też lubię to robić, tylko nie jestem tak szybki (śmiech). Zresztą podobnie Mateusz (Smoczyński – przyp. MM).

KL: Mówisz, że Michał nic zaaranżował. Tymczasem na płycie jest ta „Suita per violoncello solo”, która jest zagrana, tak jak Mistrz ją zaaranżował, ale jest także „Candenza na altówkę solo” Pendereckiego i – co więcej - Michał ma ją w repertuarze, a mimo to nie zdecydowaliśmy się ją dołożyć na płytę. 

MM: “Suite per violoncello solo” to taka cisza przed burzą.

KL: Serenada jest grana oryginalnie, a drugi element „Scherzo” postanowiliśmy rozwinąć. To jest taki pomysł „elektroniczny”. Czerpiemy ostatnio z muzyki elektronicznej, w taki sposób, że udajemy brzmienia delayów, czy innych efektów brzmieniowych.

DL: Od jakiegoś czasu staramy się wykorzystać nasze instrumenty w niekonwencjonalny sposób. Cały czas szukamy, co jeszcze można z nich wydobyć. Na przykład szuramy smyczkiem nie po strunach, tylko po pudle rezonansowym, opukujemy instrumenty z różnych stron... Efektów sonorystycznych jest cała masa. Imitujemy też trochę perkusję i elektronikę. Wiadomo, że nigdy nie będzie to brzmiało tak, jakbyśmy mieli pedalboardy, czy efekty gitarowe, ale możemy się w jakiś sposób do tego zbliżyć.


MM: Na płycie są też te dwa fragmenty z filmu „Rękopis znaleziony w Saragossie”. Wśród pozostałych kompozycji, drugi z nich brzmi niemalże jak Strauss.

KL: To jest fajny kontrast, który pokazuje, że muzyka Pendereckiego jest bardzo szerokim zagadnieniem. On oprócz swoich wielkich, poważnych dzieł napisał też sporo bardzo komunikatywnego materiału, który jest grany w zupełnie innej stylistyce. Gdyby zobaczyć, co Penderecki napisał dotychczas, okazałoby się, że to jest bardzo bogata mozaika, która cały czas pęcznieje, bo przecież on wciąż jest aktywnym twórcą.

DL: Mam wrażenie, że on jest kompozytorem bardzo otwartym na różne gatunki muzyczne. Aczkolwiek ludzie słysząc nazwisko Penderecki często są zniechęceni, czy wręcz odstraszeni, albo wręcz przeciwnie – idą w to ciemno. Myślę, że ci, których jego twórczość odstrasza, nie słyszeli tych łatwiejszych kompozycji. A one są konwencjonalne i przystępne dla przeciętnego słuchacza.

MM: Apogeum płyty to “Prelude for solo clarinet Bb”, które zaaranżował Mateusz. Ono pokazuje wasz najwyższy poziom artystyczny i kunszt tego, co zrobiliście z tym dobranym materiałem Pendereckiego.

KL: Tak, to jest zresztą taki fragment, w którym dajemy też sporo upustu. I to faktycznie możemy sobie w nim trochę pofolgować, co nie znaczy, że nie panujemy nad formą. Na szczęście znamy się już na tyle, że wiemy, kiedy przystopować.

MM: Zagraliście koncert 25 sierpnia w siedzibie Simphonii Varsovia. Jesienią trasa z Vladkiem Sendeckim z materiałem z waszej wspólnej płyty „Le jardin oublié / My Polish Heart”. Czy Adzik będzie Wam towarzyszył także przy wykonywaniu utworów Pendereckiego?

KL: Tak ponieważ będziemy je grali nie tylko z nim, ale także z całym bigbandem NDR. To jest ciekawe, żeby przekonać się, jak ludzie za granicą postrzegają Pendereckiego.

DL: W tym wypadku aranże zrobił Geir Lysne . Bardzo podoba mi się jego podejście do muzyki Pendereckiego. Ono jest bardzo blisko nas, ale też nie wykrzywia oryginalnego materiału muzycznego.

MM: A czy marzyliście kiedyś o tym, by wystąpić razem z Krzysztofem Pendereckim?

KL: Ja miałem już przyjemność wystąpić z nim w Istambule, jako członek orkiestry Sinfonietta Cracovia. Michał wielokrotnie występował pod jego batutą jako muzyk Sinfonii Varsovia. Szczerze mówiąc nie wiem, jak miałoby to wyglądać. Mogłoby to być ciekawe, ale czy jest to nasze marzenie?

DL: Ja nie marzę o tym, szczerze mówiąc. Bardzo go cenię jako kompozytora, ale jeśli chodzi o sprawy związane z dyrygowaniem, to nie jest to moim marzeniem, by grać pod jego batutą.

MM: Dziękuję za rozmowę. 

Foto: Zosia Zija & Jacek Pióro


Rozmawiał: Maciej Majewski


Alma

2019-09-23

Spotkaliśmy się z młodą wschodzącą bułgarską gwiazdą popu Almą. Artystka ma na koncie dwa bardzo dobrze przyjęte single "Don't Know" i "Perfect". Podczas pierwszej wizyty w Polsce Alma wystąpiła między innymi na Top of the Pop Sopot Festival 2019.

Czytaj więcej...

undertheskin

2019-09-23

Nasz wysłannik Jakub Oślak spotkał się z Mariuszem "Voidem" Łuniewskim - liderem undertheskin czyli największej polskiej gwiazdy nurtu post-punk. Okazją do przeprowadzenia wywiadu było wydanie drugiego albumu undertheskin "N E G A T I V E", który ukazał się tuż przed tegorocznymi wakacjami i zebrał entuzjastyczne recenzje.

Czytaj więcej...

Atom String Quartet

2019-09-10

Atom String Quartet, czyli czołowi polscy klasycy jazzowi, wzięli na warsztat kompozycje Krzysztofa Pendereckiego, pochodzące z różnych okresów twórczości Mistrza. Materiał zawarty na płycie „Penderecki” przynosi ciekawą reprezentację jego dzieł, a jednocześnie pokazuje pomysłowość muzyków kwartetu w konfrontacji z jego repertuarem. O procesie doboru, strukturze całości i podejściu do materii muzycznej Pendereckiego opowiedzieli mi wiolonczelista Krzysztof Lenczowski oraz skrzypek Dawid Lubowicz.

Czytaj więcej...

Sabaton

2019-08-01

Szwedzka grupa Sabaton wydała nowy album studyjny zatytułowany "Great War". Tym razem inspiracją dla zespołu była I Wojna Światowa. Z okazji premiery spotkaliśmy się z basistą Sabatonu Pärem Sundströmem.

Czytaj więcej...

Mick Harvey

2019-07-26

Mick Havey to słynny multiinstrumentalista, producent, kompozytor i współtwórca grupy Nick Cave & The Bad Seeds. 26 października przyjedzie do do łódzkiego klubu Wytwórnia i weźmie udział w festiwalu Soundedit. Harvey nie tylko wystąpi podczas imprezy, ale także zostanie uhonorowany statuetką Człowieka Ze Złotym Uchem. Z tej okazji Artysta po raz drugi udzielił wywiadu naszemu serwisowi.

Czytaj więcej...

Wilco

2019-07-18

15 września amerykańska alt-rockowa grupa Wilco zagra swój pierwszy klubowy koncert w Polsce, który odbędzie się w stołecznej „Progresji”. Grupa wraca do czynnej działalności nie tylko koncertowej, ale fonograficznej, bowiem lada moment wyda swoją nową, jedenastą już płytę. Zespół, którego korzenie sięgają formacji Uncle Tupelo, od 25 lat jest jednym z najciekawszych bandów na scenie alternatywnego rocka, głównie za sprawą interesujących muzycznie płyt oraz świetnych koncertów. O poszczególnych punktach historii zespołu, a także o działalności pobocznej opowiedział mi sympatyczny basista grupy, John Stirratt.

Czytaj więcej...

Amarok

2019-07-16

Po wydaniu dwa lata temu płyty „Hunt”, stołeczny Amarok nabrał wiatru w żagle. Niedawno ukazała się płyta „The Storm” z muzyką napisaną na potrzeby spektaklu tańca współczesnego o tym samym tytule, wyreżyserowanym przez Anglika Johna Wiltona. Zawartość krążka nie należy do najprostszych w odbiorze, aczkolwiek kompozycje ilustracyjne mają w sobie sporo uroku i głębi. O tym niecodziennym projekcie opowiedział mi twórca Amarok – Michał Wojtas.

Czytaj więcej...

Sorry Boys

2019-07-09

„Miłość” to najbardziej spójna płyta w dorobku Sorry Boys. Czwarty album stołecznej grupy powstał w wyjątkowych okolicznościach, bowiem jego realizacja zbiegła się z narodzinami córki Beli Komoszyńskiej i Tomka Dąbrowskiego. Nad całością czuwał zaś stały współpracownik zespołu, Marek Dziedzic. Dumni artyści-rodzice opowiedzieli mi o procesie tworzenia płyty, niuansach jakie niosą ze sobą zawarte na niej kompozycje oraz m.in. o chęci podejścia do kompozycji w stylu bardziej ‘piosenkowym’.

Czytaj więcej...

Michał Kowalonek

2019-07-03

Michał Kowalonek (Snowman, ex-Myslovitz) nagrał pierwszą solową płytę, którą zainspirowała tematyka Powstania Wielkopolskiego. Z tej okazji Artysta udzielił nam wywiadu.

Czytaj więcej...

Natalia Sikora

2019-06-22

Natalia Sikora wydała pierwszą płytę z całkowicie premierowym autorskim materiałem od opublikowanego w 2014 roku albumu "BWB Experience". Przy powstawaniu płyty "Ailatan" wsparli Artystkę między innymi: producent Paco Sarr i gitarzysta Darek Kozakiewicz. Spotkaliśmy się z Natalią by porozmawiać o jej nowym wydawnictwie.

Czytaj więcej...

Amarok

2019-06-19

Projekt Amarok kierowany przez Michała Wojtasa stworzył muzykę do przedstawienia brytyjskiego teatru tańca współczesnego James Wilton Dance Company. Z tej okazji nasz wysłannik Jakub Oślak porozmawiał z liderem zespołu.

Czytaj więcej...

Kurt Vile

2019-06-17

Kurt Vile to artysta płodny, ambitny i nie specjalnie przejmujący się tym, co dzieje się w świecie najnowszych trendów muzycznych. Spokojnie penetruje swoją indie rockową przestrzeń, wzbogacając ją jednak o elementy z bliskich muzycznych bajek. Nie inaczej jest na wydanej w ubiegłym roku płycie „Bottle It In”, na której nie brakuje nawet odniesień m.in. do country, czy Toma Petty’ego. Podczas kwadransa rozmowy opowiedział nam o najważniejszych momentach tego albumu i artystach, którzy go inspirują. Wyjaśnił także, czym będzie się różnił jego koncert, który za parę dni da ze swoją grupą The Violators w warszawskiej „Proximie”, od poprzednich, które zagrał w naszym kraju.

Czytaj więcej...

Mazolewski/Porter

2019-06-04

Wspólny projekt Johna Portera i Wojtka Mazolewskiego jest nie tyle zaskoczeniem, ile konsekwencją. Panowie współpracowali już wcześniej przy płycie „Chaos Pełen Idei”, grali także wspólnie koncerty. Nic dziwnego zatem, że nastąpił ‘ciąg dalszy’. Łącząc siły, stworzyli własną ‘filozofię’, którą wypełnia młodzieńcza energia, entuzjazm i po prostu chęć. W poniższej rozmowie opowiedzieli mi o płycie „Philosophia” ze szczegółami.

Czytaj więcej...

Black River

2019-05-10

Po 10 latach ciszy z nową płytą "Humanoid" powróciła ceniona grupa Black River. Premiera nowego wydawnictwa była doskonałą okazją by porozmawiać z gitarzystą Piotrem "Kayem" Wtulichem.

Czytaj więcej...

Archive

2019-05-10

Grupa Archive w tym roku obchodzi swoje dwudziestopięciolecie. Z tej okazji postanowiła wydać album kompilacyjne zatytułowany „25”. Monumentalne czterogodzinna podróż po świecie Archive zawiera nie tylko utwory znane z płyt studyjnych grupy, ale także zupełnie nowe kompozycje Ponad miesiąc przed premierą członkowie zespołu pojawili się w Polsce na krótki press-tour. Nam przypadła w udziale rozmowa Pollardem Berrierem i Davem Penem, którzy szczegółowo opowiedzieli o nowym wydawnictwie i podsumowali ćwierćwiecze Archive.

Czytaj więcej...

Kucz/Bilińska

2019-05-08

Wokalistka, multiinstrumentalistka, autorka tekstów Ola Bilińska (Babadag, Bye Bye Butterfly, Płyny) i kompozytor/malarz Konrad Kucz (Kucz/Klake, Kucz/Kulka, Futro) nagrali w duecie płytę "Kucz/Bilińska). O kulisach powstania tego projektu i albumu opowiedział nam Konrad Kucz.

Czytaj więcej...

Lion Shepherd

2019-05-01

Grupa Lion Shepherd jakiś czasem temu poszerzyła skład, stając się triem. Do wokalisty Kamila Haidara i gitarzysty Mateusza Owczarka dołączył ceniony perkusista Maciej Gołyźniak, znany chociażby ze współpracy z Brodką i Sorry Boys. W tym zestawieniu panowie stworzyli materiał, którego pierwszym wynikiem jest trzeci album grupy, zatytułowany „III”. O specyficznym podejściu do materii muzycznej w procesie twórczym, niuansach jakie kryją utwory z płyty oraz kolejnych krokach artystycznych, opowiedzieli mi wszyscy trzej członkowie Lion Shepherd.

Czytaj więcej...

Monika Lewczuk

2019-04-30

Monika Lewczuk wydała nowy singel zatytułowany "Z tobą lub bez ciebie". Jest on zapowiedzią nowego albumu Artystki, który ukaże się jeszcze w tym roku. Premiera piosenki była okazją do przeprowadzenia wywiadu z piosenkarką.

Czytaj więcej...

dEUS

2019-04-22

Istniejąca od 30 lat belgijska grupa dEUS jest u progu wiosennej europejskiej trasy koncertowej, w ramach której 2 maja wystąpi w gdańskim klubie B90. Z tej okazji porozmawialiśmy z liderem, wokalistą, autorem tekstów i reżyserem Tomem Barmanem.

Czytaj więcej...

Non Violent Communication

2019-04-16

Non Violent Communication, w skrócie NVC, to projekt muzyków, wywodzących się z grup So Slow i Merkabah. Ktokolwiek zna twórczość owych formacji, nie powinien być zbytnio zaskoczony. Grupa na swoim debiutanckim krążku „Obserwacje” zabiera nas w kosmiczną podróż przepełnioną transem, improwizacją, jazzem i… wolnością. O wielorakiej złożoności otwartej formy, jaką prezentuje NVC, opowiedział mi jeden z jego założycieli – perkusista Arek Lerch.

Czytaj więcej...

End of content

No more pages to load