Wywiady

Terrific Sunday

2019-10-14

Po udanym debiucie w barwach dużej wytwórni, poznański Terrific Sunday przez kilka lat szukał nowych środków wyrazu dla swojej muzyki. Efektem tego jest wydane już własnym sumptem drugie długogrające dzieło kwartetu, zatytułowane „Młodość”, przynoszące nowe elementy. O tym, co działo się w grupie pomiędzy wydaniem obu płyt oraz o tym, co zainspirowało stworzenie nowego krążka, wyczerpująco opowiedział mi wokalista i gitarzysta zespołu, Piotr Kołodyński

Rozmowa z: Piotr Kołodyński

MM: Od wydania "Strangers, Lovers" minęły 4 lata. Co przez ten czas działo się z zespołem?

PK: Jesteśmy podręcznikowym przykładem syndromu drugiej płyty. Pierwszy album odniósł kilka mniejszych i większych sukcesów. Dostaliśmy, ku naszej niezmiernej uciesze, nominację do Fryderyka za najlepszy debiut. Zagraliśmy na scenach festiwali, o których nie przyszło nam marzyć - w końcu namiętnie jeździliśmy na Open’era, Orange Warsaw Festival czy Kraków Live jako widzowie, oglądając z miłością w oczach i uszach koncerty naszych największych idoli. A potem dzieliliśmy miejsce na deskach tych samych, a nawet i głównych scen! Mnóstwo radiostacji grało nasze utwory, w szczególności single – „Bombs Away” i „Streets Of Love” - mimo, że utwory nie były w języku polskim! Widzieliśmy, że przez oczekiwania słuchaczy mamy postawioną bardzo wysoko poprzeczkę. Zabraliśmy się więc do roboty. Stworzyliśmy prawie 30 utworów na przestrzeni tych kilku lat. Dlaczego wydanie ich zajęło aż tyle czasu? Współpraca z dużą wytwórnią była niezwykle owocna przy pierwszym albumie - rozumieliśmy się bez słów! Jednak kiedy zaczęliśmy dostarczać im materiały na drugi album, rzeczy zaczęły się nieco komplikować i przedłużać. Zachęcali nas do tworzenia po polsku, jednak wtedy nie byliśmy jeszcze na to gotowi. Przez to, że dopiero co skończyłem studia w Londynie, ciężko było mi się przestawić na pisanie muzyki po polsku - szczególnie że wspólnie z kolegami ze studiów robiliśmy muzykę po angielsku. Po przeprowadzce do Polski, zdałem sobie sprawę, że żeby pisać po polsku, trzeba być poetą. Tak łatwo o banał, głównie dlatego, że to trudny, złożony język i sprawia wrażenie „obnażonego”. Dlatego pierwsze próby pisania w naszym języku były marne. Słanialiśmy się, że wolimy język angielski... Pewnego dnia przyszła do nas dziewczyna Maksa (Mikulskiego, gitarzysty grupy – przyp. MM) - Zuta Lipowicz - z propozycją tekstu, który napisała dla własnej przyjemności. Tekst spodobał się nam na tyle, że użyliśmy go do utworu „Amok”. Wytwórni bardzo się to spodobało i dwa lata temu wysłali nas do studia na nagrania. Myśleliśmy, że jeszcze tego samego roku wydamy płytę. W tym okresie napisałem piosenkę „Bałtyk” i przekonałem się, że pisanie w naszym języku nie jest wcale takie straszne, a nawet pozwala uwolnić emocje w zupełnie inny sposób, niż pisanie w języku zagranicznym. Wytwórni tak spodobał się ten utwór, że poprosili nas o wstrzymanie prac nad „Amokiem” i wydanie „Bałtyku” jako singiel. Tak też zrobiliśmy - w teledysku główną rolę zagrał Tomek Goehs, perkusista Kultu, a my czuliśmy się spełnieni i już widzieliśmy płytę na horyzoncie. Jednak wytwórnia poprosiła o więcej takich piosenek - po polsku, nośnych, popowych. My jednak chcieliśmy, żeby płyta ta była naturalna i zróżnicowana, w dwóch językach, smutna, wesoła, wkurzona, melancholijna, prawdziwa. Jak młodość. Jeszcze przez rok wysyłaliśmy wytwórni propozycje muzyczne, jednak nie mogliśmy dojść do konsensusu i zgodnie stwierdziliśmy, że chcemy czegoś innego. Podaliśmy sobie w pokoju ręce. Wtedy poprosiliśmy o wsparcie fanów w akcji Odpal Projekt. Akcja się powiodła i prawie 30 piosenek przefiltrowaliśmy do 10, które są na płycie, które są „Młodością”.

MM: Skoro więc płytę wydaliście własnym sumptem, to nie trzeba chyba było iść na kompromisy? Mimo tego na płycie znalazły się utwory w języku polskim. Było im wam ich szkoda?

PK: Jest to płyta dokładnie taka, jaką chcieliśmy stworzyć. Zero kompromisów, 100% naturalności. Na początku baliśmy się języka polskiego. Jednak po singlach „Bałtyk” i „Amok” wszystko się odmieniło. To dlatego, że te dwa utwory nie były na siłę. Były prawdziwe i od serca. Tak samo jak „Młodość” i „Świat”. Na pewno będziemy tworzyć w naszym języku. Teraz wiemy, że nie ma się czego bać, wystarczy znaleźć siebie w pisaniu tekstów i wszystko wyjdzie naturalnie. Mimo tego, w repertuarze Terrific Sunday zawsze będzie miejsce na utwory w języku angielskim - wszystko zależy od tego, co w danym momencie będzie bardziej pasować.


MM: W utworze tytułowym śpiewasz: "Całą młodość wykrzyczałem". Czym dla ciebie/was jest młodość?

PK: Młodość to najwspanialszy okres w życiu, którego często nie doceniamy, dopóki nie obudzimy się u progu dorosłości. Może to brzmi jak cliché, ale taka jest prawda. To podczas tego okresu mamy szansę podejmować decyzje, które ukształtują nas do końca. Ważna jest każda ścieżka, każda godzina zagospodarowana na kreatywny rozwój siebie, bo to tutaj mamy najlepsze spojrzenie na świat, najwięcej nadziei, energii, determinacji i talentu. Czasem nie zdajemy sobie sprawy, że niczym u Doriana Graya nie jest to wieczny czas. A dorosłość potrzebuje dobrego podkładu. Mając dwadzieścia kilka lat, widzimy te szanse, których może nie wykorzystaliśmy i mnóstwo rzeczy, które nas dołowały i denerwowały. Ja jestem bardzo zadowolony ze swej młodości, a mam trochę manię nostalgii. Uwielbiam patrzeć w przeszłość. I widzę zarówno te piękne, jak i niepotrzebne “wykrzyczane” chwile, a także stracone szanse. Mimo to, uważam, że nic nie jest piękniejsze na tym świecie niż młodość. Może oprócz jedzenia (śmiech).

MM: Na płycie słychać też brzmienia elektroniczne - chociażby w utworach "Świat", czy "Diorama". Mam jednak wrażenie, że dość nieśmiało ich użyliście, a szkoda, bo wzbogacają waszą muzykę.

PK: Dopiero niedawno zaczęliśmy fascynować się elektroniką z lat 80’. Jak włączymy płytę, utwór “Świat” niesie dźwięki legendarnego syntezatora JUNO-60, współcześnie kojarzonego na przykład z głównego tematu serialu „Stranger Things”. Kiedy usłyszeliśmy brzmienie tego cacuszka w studiu u Marcina Borsa, opadły nam szczęki. Wiedzieliśmy, że chcemy, żeby była to część naszej muzyki od tamtego momentu. Nasza pierwsza płyta nie miała ani grama elektroniki w swoich składnikach, a na dodatek była nagrana “na setkę” w jednym pomieszczeniu. Przy drugiej płycie dodaliśmy trzeciego wymiaru dzięki elektronice. Stefan (Czerwiński, basista i klawiszowiec grupy – przyp. MM) kupił sobie świetny syntezator basowy MOPHO, który po podłączeniu do odpowiedniej aparatury “łamie żebra” niskimi częstotliwościami, co słychać w utworach “Diorama” oraz “Fire Swim”. Ostatnio swoje odrodzenie przeżywa elektronika z lat 80’. Jest to szlachetne i ponadczasowe brzmienie, które spodobało nam się na tyle, że momentami oddajemy mu hołd na płycie. Jeszcze raczkujemy pod tym względem. Nie jest tego dużo, dlatego, że na płycie główne miejsca zajmują gitary, perkusja i wokal. Ale jak tylko uzbieramy fundusze na elektroniczne zabawki (a tanie nie są…), to na pewno wykorzystamy je na nowych utworach, bo brzmienie prawdziwego JUNO chodzi za mną, od kiedy wyszliśmy ze studia Fonoplastykon.

MM: Ja wciąż słyszę w waszym graniu odniesienia do takich grup jak Kombajn Do Zbierania Kur Po Wioskach, czy Myslovitz. A kto dziś was inspiruje?

PK: Z Myslovitz bardzo trafiłeś. Większość zespołu dorastała z tą formacją i nadal uważamy, że tym panom ciężko jest dorównać. Dzisiaj mamy wiele wspólnych inspiracji: Radiohead, Foals, HAIM, Grizzly Bear, Queens Of the Stone Age… Jest też wiele inspiracji indywidualnych. Ja słucham namiętnie muzyki indie z Wielkiej Brytanii i USA: Palace, Swimming Tapes, DIIV, Beach Fossils. Artur (Chołoniewski, perkusista grupy – przyp. MM) kocha Muse i uwielbia Behemotha. Maks ubóstwia Pearl Jam. Stefan nie wyobraża sobie życia bez Bon Iver i Modest Mouse. Te indywidualne gusta w połączeniu naszego kwartetu przekładają się na muzykę, którą tworzymy. Właśnie dlatego Artur jest zwierzakiem na perkusji, Stefan uwielbia dziko eksperymentować, Maks lubi stadionowe granie na elektryku, a ja jestem zwolennikiem melancholii, gitarowego plumkania i pogłosu na wokalu. I to jest spoiwem, które tworzy Terrific Sunday.

MM: Myślę, że niewiele was dzieli od przebicia się do głównego nurtu - a konkretnie jego najwyższej półki. Co zatem będzie następnym krokiem zespołu?

PK: Naszym marzeniem jest pływać z naszą muzyką w głównym nurcie. Czy z najlepszymi - to nie nam oceniać, ale marzyć można. Teraz chcemy wrócić na scenę, koncertować, stworzyć jak najszybciej nowy materiał, już bez dłuższego przestoju. Nie ma co tracić czasu i wykrzykiwać młodości.

MM: A czy marzy wam się kariera zagraniczna?

PK: Skupiamy się na Polsce. Jeśli kiedyś jakąś wypadkową wydarzeń uda się zrobić chociażby trasę zagranicą to dla nas super! Póki co gramy u siebie. Chociaż serwisy streamingowe mówią, że słuchają nas na całym świecie, co jest absolutnie niesamowite.

MM: Dziękuję za rozmowę. 

Foto: Zofia Łobza


Rozmawiał: Maciej Majewski


Mighty Oaks

2020-02-13

Stacjonujące w Berlinie międzynarodowe trio Mighty Oaks wydało właśnie trzeci album "All Things Go". Z tej okazji muzycy zespołu przyjechali do Warszawy, na trasę promocyjną i udzieli wywiadu między innymi naszemu wysłannikowi Jakubowi Oślakowi.

Czytaj więcej...

Georgia

2020-02-12

Po 5 latach przerwy Georgia Barnes powróciła z nowym albumem. „Seeking Thrills” prezentuje odmienione oblicze artystki – pogodniejsze, bardziej taneczne, a nawet popowe oblicze. W pochmurne wczesne popołudnie odbyłem krotką rozmowę telefoniczną z Georgią, która opowiedziała mi o bieżącym podejściu do swojej twórczości, o tym czym obecnie jest dla niej taniec oraz o wpływach ze strony znanego ojca. Już 23 lutego Georgia wystąpi w warszawskiej Hydrozagadce.

Czytaj więcej...

Front 242

2020-02-03

16 maja belgijscy pionierzy nurtu EBM przyjadą po raz drugi do Polski i wystąpią w warszawskim klubie Progresja. Z tej okazji wywiadu udzielił nam jeden z filarów zespołu - Jean-Luc De Meyer.

Czytaj więcej...

Jo Quail

2020-01-20

Angielska kompozytorka i wiolonczelistka Jo Quail pojawi się na dwóch solowych koncertach w Polsce: 22 kwietnia w warszawskich Chmurach i 23 kwietnia w krakowskim Zaścianku. W swojej muzyce, Jo łączy głębokie zrozumienie dla skomplikowanej techniki gry na wiolonczeli z ciekawymi technikami loopowania i elektroniką. Od 2010 r., gdy rozpoczęła solową karierę, Jo wydała cztery pełne płyty, trzy EPki oraz DVD. Ostatni album Jo Quail, "Exsolve", ujrzał światło dzienne w listopadzie zeszłego roku i przyniósł jej pochlebne recenzje i nagrody. W związku z kolejną wizytą w naszym kraju Jo Quail udzieliła wywiadu naszemu wysłannikowi Jakubowi Oślakowi.

Czytaj więcej...

Daughters

2020-01-19

„You Won't Get What You Want” – czwarta płyta grupy Daughters narobiła sporo zamieszania w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy, (a może nawet lat) w kręgach muzyki rockowej, metalowej i alternatywnej. Nie do końca z tego wszystkiego zdaje sobie sprawę wokalista grupy, Alexis S.F. Marshall, który chyba nie spodziewał się takiego odbioru. Parę godzin przed koncertem grupy na OFF Festivalu, opowiedział nam, co o myśli o tej sytuacji, wyraził swoją opinię na temat death metalu, twórczości Mike’a Pattona oraz… dał upust swojej fascynacji garniturami.

Czytaj więcej...

Gallileous

2020-01-09

Dwa lata po zmianie składu i wydaniu „Stereotrip”, śląski Gallileous wydał nowy krążek, zatytułowany „Moonsoon”. Album nagrany ponownie w odmiennej konfiguracji personalnej, jeszcze śmielej penetruje obszary muzyczne, która grupa zaprezentowała na poprzedniku. O zmianach, jakie zaszły w grupie, a także o kulisach nagrywania płyty opowiedzieli mi gitarzysta Tomasz „Stona” Stoński, wokalistka Anna Pawlus i nowy narybek zespołu – perkusista Michał Szendzielorz.

Czytaj więcej...

Algiers

2019-12-21

Amerykańska grupa Algiers wystąpi 20 lutego w warszawskich Hybrydach. Będzie to koncert promujący nową płytę tego zespołu zatytułowaną "There Is No Year", która ukaże się 17 stycznia. W związku z tymi dwoma wydarzeniami wywiadu udzielił nam perkusista Algiers - Matt Tong.

Czytaj więcej...

EABS

2019-12-20

EABS nagrali jedną z najciekawszych i najlepszych płyt tego roku. „Slavic Spirits” to dźwiękowa opowieść o naszych duchach przeszłości, niepokojach i melancholii. Rozmowa autorami „Slavic Spirits” z Sebastianem Jóźwiakiem i Markiem Pędziwiatrem ma jednak znacznie szerszą tematykę. Poniżej jej zapis.

Czytaj więcej...

Pectus

2019-12-05

Grupa Pectus wydała album "Kobiety/Wojciech Młynarski", na który trafiły duety zaśpiewane przez Tomasza Szczepańskiego z najbardziej znanymi polskimi wokalistkami do nigdy wcześniej niepublikowanych tekstów Wojciecha Młynarskiego. O kulisach powstania tej płyty porozmawialiśmy z liderem grupy Pectus Tomaszem Szczepanikiem.

Czytaj więcej...

Editors

2019-12-01

Grupa Editors wydała kompilację "Black Gold - Best of Editors", na której znalazły się wybrane przeboje zespołu, trzy nowe utwory oraz akustyczne wersje ośmiu kompozycji. W ramach promocji tego wydawnictwa grupa Editors zagrała koncert w radiowej Trójce oraz udzieliła serii wywiadów. Porozmawialiśmy z wokalistą Tomem Smithem, gitarzystą Justinem Lockeyem oraz klawiszowcem Elliottem Williamsem między innymi o nowej kompilacji, tworzeniu klipów Editors i wspólnych koncertach tego zespołu z The Cure.

Czytaj więcej...

Dezerter

2019-11-25

W tym roku przypada 32 rocznica wydania „Underground Out Of Poland” – kultowego, debiutanckiego albumu grupy Dezerter. Zespół w całości wykonał na żywo materiał z tej płyty na tegorocznym OFF Festivalu, natomiast pod koniec października nakładem Mystic Production ukazało się wznowienie albumu. Wspomniane wydawnictwo okazało się kluczową (choć oczywiście nie jedyną) częścią rozmowy z wokalistą i gitarzystą Robertem Materą oraz perkusistą Krzysztofem Grabowskim.

Czytaj więcej...

Cochise

2019-11-19

Ukazał się nowy szósty już album grupy Cochise zatytułowany "Exit: A Good Day To Die". Z tej okazji porozmawialiśmy z wokalistą Pawłem Małaszyńskim i gitarzystą Wojtkiem Naporą.

Czytaj więcej...

White Lies

2019-11-17

W tym roku minęło 10 lat od wydania debiutanckiego albumu grupy White Lies zatytułowanego "To Lose My Life". Z tej okazji ukazała się reedycja tego albumu, a zespół wyruszył na jubileuszową trasę koncertową podczas której gra cały materiał z debiutu. Ale to nie koniec niespodzianek: zespół opublikował także dwie premierowe kompozycje, które są wyjątkowe w dorobku zespołu. O tym wszystkim porozmawialiśmy z perkusistą Jackiem Lawrence-Brownem.

Czytaj więcej...

Blitzkrieg

2019-11-15

Łódzka grupa Blitzkrieg reaktywowała się w ubiegłym roku po 26 latach przerwy. Zespół wydał odnowioną wersję debiutanckiego albumu "Holy War", w październiku tego roku opublikował nowe wydawnictwo "Good Times" i szykuje się do wydania nowej płyty studyjnej. Z tej okazji wywiadu udzieliło nam dwóch muzyków zespołu: wokalista, gitarzysta i klawiszowiec Peter Guellard oraz basista Paweł Bulski.

Czytaj więcej...

Fair Weather Friends

2019-11-03

Długogrający debiut Fair Weather Friends „Hurricane Days” ukazał się 5 lat temu. Od tego czasu grupa uraczyła słuchaczy zaledwie kilkoma nowymi kompozycjami. Okazuje się jednak, że ten okres był bardzo pracowity, a formacja szukała, myślała i wbrew pozorom – cały czas nagrywała nową muzykę. Dziś możemy już obcować z drugim albumem grupy „Carte Blanche”, który ukazał się kilka tygodni temu. O specyficznym procesie twórczym i tym, co działo się w zespole, opowiedzieli mi perkusista Maciej Bywalec i wokalista Michał Maślak.

Czytaj więcej...

Sabina

2019-10-28

"Lepidoptera" to debiutancka płyta Sabiny, która jest absolwentką wydziału aktorskiego łódzkiej PWSFTViT. Artystka ma na koncie między innymi rolę w musicalu "Chicago" i jest finalistką 36 Festiwalu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. Podczas rozmowy z nami opowiedziała między innymi o kulisach powstania debiutanckiej płyty.

Czytaj więcej...

Adam Palma

2019-10-17

Najsłynniejszy polski gitarzysta akustyczny Adam Palma zmierzył się z nie lada wyzwaniem i nagrał album "Adam Palma Meets Chopin". Na płycie znalazły się utwory słynnego kompozytora zagrane jedynie na gitarze akustycznej. O tym projekcie porozmawialiśmy z Adamem Palmą.

Czytaj więcej...

Terrific Sunday

2019-10-14

Po udanym debiucie w barwach dużej wytwórni, poznański Terrific Sunday przez kilka lat szukał nowych środków wyrazu dla swojej muzyki. Efektem tego jest wydane już własnym sumptem drugie długogrające dzieło kwartetu, zatytułowane „Młodość”, przynoszące nowe elementy. O tym, co działo się w grupie pomiędzy wydaniem obu płyt oraz o tym, co zainspirowało stworzenie nowego krążka, wyczerpująco opowiedział mi wokalista i gitarzysta zespołu, Piotr Kołodyński

Czytaj więcej...

So Slow

2019-10-09

„W otwarte dłonie powietrze sypie gruz przedświtu – pod takim tytułem ukazała się czwarta płyta warszawskiego So Slow. Album to różnorodny, tajemniczy i dziwny – spowity transem, tytułowym gruzem i mrokiem. To sprawdzian dla zespołu, a jednocześnie – jak mówi jego perkusista Arek Lerch – moment przejściowy. O szczegółach wydawnictwa przeczytacie w poniższej rozmowie.

Czytaj więcej...

Kroki

2019-09-26

Trio Kroki ma na koncie drugi bardzo pozytywnie przyjęty album zatytułowany "Kontrolowany Chaos". Spotkaliśmy się z wokalistą i cenionym producentem Jakubem Goleniowskim, który opowiedział nam między innymi o procesie powstawania płyty, pisaniu tekstów po polsku i angielsku oraz zmaganiu się z syndromem "drugiej płyty".

Czytaj więcej...

End of content

No more pages to load